poniedziałek, 4 marca 2013

Wiosna !

Dzisiaj pierwsza pracowita i wiosenna przejażdżka po mieście. A co mnie bardzo cieszy - oprócz słońca - na ulicach widzę coraz więcej rowerzystów i rowerzystek. 
Przystanek pierwszy szkoła - dziecię dowiezione w całości, a ja w miasto :) 


Ulica Mickiewicza podzielona - błyszczy słońcem jedna strona ... ja niestety po ciemnej stronie mocy.


Im dalej w miasto tym więcej słońca. Moja Winora dzisiaj skazana jest na przykuwania do wszelkiej maści płotów - tutaj linka do linki. Trochę się ogrodzenie zdeformowało.


Przebiśniegi skąpane w słońcu. W tym roku nie miały okazji spełnić przynależnego im zgodnie z nazwą zadania. 


Po paru miesiącach ciemności cienie na szczecińskich granitowych chodnikach fascynują oko.



Postój przy ulicznej lampie i zakupy w mojej ulubionej piekarni. Nie najtańszej niestety, ale razowe rogale posypane morską solą i ciemne bułki ze słonecznikiem są warte grzechu. 


Wracam jedną z ładniejszych szczecińskich ulic: Monte Cassino. Na uwagę zasługuje zwłaszcza odcinek pomiędzy ul. Szymanowskiego a ul. Piotra Skargi, ze spokojną i wycofaną zabudową wielorodzinną.   



Pomiędzy budynkami widać położony przy ul. Królowej Korony Polskiej modernistyczny kościół  pw. Świętej Rodziny. Oryginalna bryła kościoła zasługuje na osobny post.


 Na zakończenie znak, który intryguje mnie już od dłuższego czasu - w lewo ślepa ulica, prosto można jechać ...  do prywatnego ogródka ...