poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Wiosenne odkrycia

Po falstarcie wreszcie Szczecin doczekał się wiosny ! 


Obwieszczają to całemu miastu Jasne Błonia i łany krokusów w trzech kolorach. Nie wiem czy jestem mało spostrzegawcza czy to dodatkowe nasadzenia, wydawało mi się że krokusy zawsze były jednolite - fioletowe. Tak czy siak widok jest piękny, ale z dawką mrocznego wspomnienia zimy w postaci bezlistnych jeszcze platanów.


Dzisiejszy miejski spacerek okazał się pretekstem do odkrywania miejsc, które mijamy codziennie, a niekoniecznie zwracamy uwagę na szczegóły. Pozostałości po znanych w całej Polsce plenerach rzeźbiarskich czekają na odkrycie przy al. Jana Pawła II - jest ich niestety zdecydowanie mniej niż przed laty.


Przy placu Grunwaldzkim maszt - krzyż, a może orzeł ? Niestety nie ma śladu po informacji kto, gdzie i kiedy.


Po przeciwnej stronie masztu-krzyża ukryte wśród drzew stado ptaków zrywa się do lotu.  Warto przyjrzeć się stadu z bliska. Autor wykazał się oprócz kunsztu rzeźbiarskiego także świetnym obserwatorem ruchu w locie. Zwróćcie uwagę na dwa ptaki lecące najniżej po prawej - wyglądają jakby właśnie dolatywały lub odlatywały od stada.


Patrząc z daleka myślałam o mewach, ale z bliska ptaki przypominają mi raczej jerzyki. 



Jerzyki w Szczecinie - trochę starsi pamiętają dwa sklepy, które w swoim logo miały te własnie ptaki. Firma z tym właśnie logo była swego czasu modowym oknem na świat.


W parku Żeromskiego przysiadła karmiąca mama. Wokół niej zachowały się resztki dawnego ogrodzenia i zagospodarowanego terenu.


W niecce przy Hotelu Park stoi zapomniana rzeźba będąca dawnymi czasy fontanną ( można jeszcze dostrzec dyszę ). Jak wyglądało to miejsce przed wojną można zobaczyć w zbiorach Książnicy Pomorskiej oraz na stronach Konstelacji Szczecin


Zakaz startu rakiet czy wystrzeliwania głupot ze słuchawki telefonu ?


Na zamkowej skarpie napis niczym w Los Angeles :) Kontrapunkt 2013 w trakcie. Mały Kontrapunkt już zakończony - w tym roku udało mi się umożliwić aktywne uczestnictwo mojemu dziecięciu, może za rok i ja obejrzę parę spektakli.


Tymczasem bezpańskim szklanym pawilonie już pojawił się pierwszy koszmarek - naklejka z numerem telefonu firmy ochroniarskiej. Marzy mi się firma chroniąca miasto przed złym gustem jego mieszkańców - może nasz szczeciński SENS stworzy oddział interwencyjny ?