niedziela, 13 kwietnia 2014

Rodzinne Szczecińskie Święto Roweru



W kwietniową niedzielę odbyła się impreza pod hasłem Szczecińskie Święto Roweru. Reklamy było mało, wydarzenia na znanym portalu społecznościowym nie było, ale co to dla nas - gdzie wspólne rowerowanie tam i my :) 


Mimo niepewnej pogody zebrała się spora grupka zapaleńców w różnym wieku. Organizatorem spotkania był szczeciński oddział PTTK. Po powitaniu przybyłych i przydługim wstępie, rozpoczęła się niespodziewana część imprezy - konkursy.  


Było trochę uciechy dla najmłodszych, był konkurs na najstarszy rower - jakie były kryteria oceny nie zrozumiałam, miał być konkurs na najliczniej przybyłą rodzinę, ale nie doszedł do skutku.
Peleton w końcu ruszył w skromnej obstawie policji i odrobinę bezładnie. Niestety mimo ukłonów w stronę najmłodszych tempo było kompletnie nie dostosowane do ich potrzeb.  Trasa prowadziła w kierunku jeziora Głębokiego i z powrotem. Jadąc tempem rodzinnym zostaliśmy sami, a wracający w kierunku centrum organizator zapraszał nas do przyłączenia się ...   


Nie skorzystaliśmy z zaproszenia i zdecydowaliśmy się na świętowanie w sprawdzonym gronie.


A że nie ma rzeczy których się nie da przewieźć rowerem, z zorganizowaniem materiału na ognisko nie było problemu.



Ognisko rozpalone, ziemniaki się pieką ...


... ustawianie, przykręcanie i poprawianie powoli zaczyna się stawać tradycją.


Ziemniaki z ogniska. Brakowało jedynie maślanki.


Przesiąknięci zapachem ogniska wracamy do domu.