niedziela, 29 czerwca 2014

W czasie deszczu rowery się nie nudzą.


Nasze pierwsze po rajdzie dla polskich hospicjów spotkanie z Ewą.  Wróciła cała i zdrowa, i jak zawsze uśmiechnięta. Jak jednak wyglądała od kuchni walka Ewy o start rajdu ze Szczecina, jak rozpoczęła się jej przygoda z fundacją Babci Aliny i  ile sił straciła dla sprawy można posłuchać w reportażu Radia Szczecin "Ewa Sandalistka".


Emocje po rajdzie opadły i teraz siedzimy pod parasolem, pijemy kawę i snujemy rowerowe plany na najbliższy i trochę dalszy czas. Dziś mimo deszczu chcemy zwiedzić kąpielisko Arkonka - jedno z niewielu w Szczecinie, przebudowane i oddane z ponad rocznym opóźnieniem ...


Po drodze mijamy  Miasteczko Literackie,  które na placu Lotników tonie w strugach deszczu. Na szczęście pod namiotem kryje się raj dla książkomaniaków - kiermasz książek. Wystawiają się poszczególne wydawnictwa - niestety przeceny są symboliczne, a większość książek ma ceny jak w księgarni. Mimo tego w oczekiwaniu na zakończenie ulewy nie możemy się oprzeć i kupujemy ...


Deszcz ustaje więc ruszamy dalej. Tuż obok Teatru Letniego kolorowe Ptaki Hasiora już nie płomienne a deszczowe ...


Wiewiórki też nie przepadają za deszczem, ale z chęcią pozują amatorom fotografom :)


Na jednej z alejek Lasku Arkońskiego spotykamy stworzenie lubiące deszcz. Jest przesympatyczne i mało odporne na rozjechanie i rozdeptanie załatwiamy więc ekspresową podróż na drugi brzeg. 


Przed wejściem na kąpielisko napis prawie jak przed laty. Zwiedzanie w deszczowy początek lata za darmo, więc korzystamy z okazji. 


Deszcz na chwilę ustępuje słońcu.


Nowa Arkonka. Bardzo efektowna nawet przy niesprzyjającej aurze.  


Nawet dziś nie brakowało chętnych do kąpieli. 

Teraz pozostaje tylko czekać na prawdziwe lato.